Kiedy czytam o rzÄ…dowych zmaganiach powyborczych – mam dość. Takich cyrków nie pamiÄ™tam, ale przynajmniej widać od razu kogo w tych wyborach wybrano.
W jednym z ostatnich artykułów z GW jest taki fragment:
“- Czy nasi koledzy z PO, którzy podnosili program oczyszczenia paÅ„stwa, walki z korupcjÄ…, usprawnienia administracji i obniżenia podatków i wydatków bÄ™dÄ… gÅ‚osować przeciwko takiemu programowi czy nie? – pytaÅ‚ Dorn.”
Świetnie, zastąpmy złodziei imbecylami. Po każdych wyborach zastępujmy wszystko, bo każde nowo wybrane ugrupowanie będzie chciało oczyścić miejsca po poprzednikach. Jasne, zawsze to więcej stołków do obsadzenia, a polowanie na czarownice usprawiedliwia każdy krok.
Mam dość. Chcę żyć w normalnym państwie, wygrana w wyborach oznacza zastanawianie się nad gospodarką, nad budowaniem, a nie anihilację wszystkiego, rozmyślanie o tym, czy krzyżyk w Sejmie powinien wisieć, czy nie, podstarzali posłowie zaczną rozważać kwestie związane z kobiecym, grzesznym ciałem.
Powtórka wyborów jest możliwa tylko w wyobraźni, ta masa, która dopadÅ‚a siÄ™ do koryta nie dopuÅ›ci przecież do tego, ale w marzeniach widzÄ™ jak ta caÅ‚a “liberalnie” nastawiona do rzeczywistoÅ›ci część spoÅ‚eczeÅ„stwa, nastawiona tak liberalnie, że do urn trafić nie zdoÅ‚aÅ‚a, teraz pójdzie ochoczo i na liberałów zagÅ‚osuje. Tak prawdÄ™ mówiÄ…c to nieważne, czy poseÅ‚ bÄ™dzie z lewa, z prawa, ze Å›rodka, czy z góry. JeÅ›li ma szczÄ…tki inteligencji, rozsÄ…dek to siÄ™ dogada z każdym, nie bÄ™dzie czuÅ‚ niepohamowanego ciÅ›nienia pechÄ™rza wypeÅ‚nionego Å›wiatopoglÄ…dem i pokieruje siÄ™ dobrem, kompromisem. I to by byÅ‚o, w mordÄ™, na tyle.
A Balcerowicz musi zostać. O!